Translate

wtorek, 22 listopada 2011

BT-5 na kołach

Model Zvezdy, raczej słabej jakości. Dodałem od siebie siatkę nad przedziałem silnikowym. Gąsienice też nie najlepsze, stąd pomysł, by pozostały na błotnikach. Trochę zabawy z brudzingiem, washami itp.W sumie: wdzięczny temat.

poniedziałek, 7 listopada 2011

Manewry z T-26

Model Zvezdy, Limited Edition, co oznacza poprawione wózki jezdne i ogniwkowe ogniwka. Model zupełnie przywoity, choć, aby nieco sobie utrudnić życie przebudowałem kratę na płycie tylnej. Figurce na czołgu miał towarzyszyć inny tankista, ale nie doczekał się dioramy.

środa, 2 listopada 2011

Zielono mi-24

Model Revella 1/48 ze wszystkimi jego wadami i zaletami. Wzbogacony o blachy Eduarda, z gruntownie przebudowanymi kabinami. Duzo pracy, efekt jak widać...

poniedziałek, 31 października 2011

Bez obawy przed wyzwaniami

Brytyski Challenger drugiej generacji ma swój niewątpliwy urok. Wprawdzie są tacy, którzy zarzucają mu np. brak mocy w silniku;), a przez to kłopoty z dotrzymaniem kroku np. Abramsom, ale zachowajmy zdrowy rozsądek! A dokąd miałby gnać na złamanie karku pojazd przeznaczony przecież swego czasu do odparcia wymuszonej wizyty w krajach Zachodu towarzyszy z układu warszawskiego?




piątek, 28 października 2011

Big Foot czyli Wielka Stopa w Iraku

Model Big Foot Italerii (1/35), podstawowej amerykańskiej ciężrówki, tutaj w wersji nieco "dozbrojonej". Dorzuciłem nieco dodatkowych blach, a na pakę półcalówkę na obrotnicy. Oczywiście można było dopieścić lepiej, ale i tak ma swój klimat.

sobota, 22 października 2011

T-64B

T-64B raczej umykał mojej uwadze aż do czasu, gdy przypadkiem wpadł mi w ręce rozpoczęty nieco przez małoletniego egzemplarz modelu wypuszczonego na rynek przez Zvezdę(1/35).  Sam w sobie model raczej słaby, wymagający wiele pracy i sporo dodatków, by wyglądał przyzwoicie. Chyba się udało, bo dziś cieszy oko nowego właściciela. Mi pozostały zdjęcia....

wtorek, 18 października 2011

Ju-52. Wielki samolot dla wielkiego człowieka...

No przynajmniej biorąc pod uwagę jego gabaryty fizyczne i nie mam wcale na myśli samolotu!
Prezentowany na zdjęciach okaz to model osobistej maszyny Hermanna Goeringa. Z czasów, gdy coraz mniej już przypominał dawnego asa IWŚ. Po drugiej wojnie utrwalił się obraz Goeringa jako pulchnego sybaryty zajętego kradzieżamu sztuki na globalną skalę, łatwo więc zapomina się, że odniósł 22 zwycięstwa powietrzne, a 7 lipca, a więc w ostatnim roku Wielkiej Wojny objął dowództwo 1 dywizjonu myśliwskiego (Jagdgeschwader nr 1), czyli dawnego dywizjonu samego Manfreda von Richthofena. Został też odznaczony najwyższym orderem Pour le Mérite i najważniejszy sukces: przeżył, co wsród pierwszo- wojennych lotników było wyczynem nie lada.
Sam prezentowany model Revella jest w skali 1/48 i mierzy sobie prawie metr rozpiętości skrzydeł! Raczej więc, jeśli chodzi o ekspozycję, mało ustawny;), ale za to bardzo efektowny!

poniedziałek, 17 października 2011

SA-6 Kub spodobał się

Trochę więcej zdjęć kolejnego mojego modelu, który docenili czytelnicy armoramy.
http://www.armorama.com/modules.php?op=modload&name=SquawkBox&file=index&req=viewtopic&topic_id=182757&page=1
To oczywiście Trumpeter w 1/35. Bardzo przyzwoity model choć ma problem z rakietami. Za długie, za cienkie...Trochę je skróciłem, ale uznałem, że wymiana całych rakiet nie jest warta wyprawki. Problem jest też z odcinaczami czarnych przewodów, które w pozycji uniesionej powinny być gotowe do akcji, czyli do uwolnienia rakiet. Otworzyłem również dwa luki na prawej burcie pojazdu, w tym wylot spalin generatora. Oba powinny być otwarte w sytuacji bojowej jaką przedstawia mój Kub.

sobota, 15 października 2011

T-28

Model to T-28, czyli wielowieżowe monstrum, które w czasach przed inwazją Niemiec na ZSRR, miało krzepić serca ludzi sowieckich wiarą, że liczba wież JEST ważna. Pewnie przez analogię do cieżkich okrętów liniowych. Stąd też pewnie nazwa "lądowe krążowniki" nadana T-28 i znacznie większemu bratu, czyli T-35.